Jak kibicować swojemu dziecku?

Rodzice mają ogromny wpływ na zachowanie, postawę i samopoczucie swoich dzieci na boisku. Wielokrotnie można zaobserwować, że dorośli nie zawsze radzą sobie z emocjami, gdy ich pociecha bierze udział w zawodach  czy meczu. Jak więc kibicować swojemu dziecku, ale się w tym całkowicie nie zatracić? Jak zachować zdrowy umiar, który będzie korzystny nie tylko dla nas, ale również wpłynie pozytywnie na rozwój naszego dziecka?

Dziecięce zmagania na boisku – rodzice na Mistrzostwach Świata na orliku.

Gdy słyszy się krzyki niezadowolonych kibiców można sądzić, że to półfinał Mistrzostw Świata. Osąd się zmienia, gdy siedzi się na ławce na szkolnym orliku i widzi się drużynę dziecięcą rozgrywającą mecz towarzyski. To rodzicom – kibicom puszczają nerwy. W swoich pociechach widzą zawodowych piłkarzy, w trenerze nieudolnego nauczyciela, a sędzia to największy wróg.

Gdy rodzice czynnie uczestniczą w pasji swojego dziecka – wożą na treningi, inwestują w obozy piłkarskie, przychodzą na mecze – to oczekują wyników. Zarówno od dziecka, trenera i całej drużyny. Te oczekiwania rodzą presję. Dziecko dostaje komunikat – masz być najlepszy. Z takim przekonaniem trudno traktować treningi, zawody czy mecze, jak zabawę.

Dzieci mają kłopot z koncentracją. Gdy wychodzą na boisko muszą nauczyć się słuchać tego, jakie instrukcje ma dla nich trener, jakie hasła słyszy od kolegów z drużyny i co w tym czasie robi sędzia. Rodzice starają się do tego włączyć. Oni także mają wskazówki dla swoich pociech. Jednak często są one sprzeczne z tym, co mówi trener. Dzieci mają mętlik w głowie. Zamiast skupiać się na grze, w ich głowie toczy się rozgrywka – kogo posłuchać, kto będzie zawiedziony, co mam zrobić?

Zapamiętaj – krytyka to nie wsparcie!

Krytyka nie daje wsparcia. I nie chodzi tu tylko o krytykowanie poczynań dziecka. Podważanie autorytetu trenera budzi niepokój małego sportowca. Jak ufać komuś, o kim rodzic źle się wyraża? A przecież budowanie zespołu bazuje na wzajemnym zaufaniu i szacunku.

No i ta nadmierna koncentracja na wygranej. Zacietrzewieni dorośli prześcigają się w epitetach. Nie zwracają uwagi na to, że wypowiadane słowa są nieodpowiednie w sytuacji dziecięcych zmagań sportowych. Żartobliwie nazywa się ich „KORowcami” – członkami Komitetu Oszalałych Rodziców. Stanowią przykład jak nie kibicować i pokazują, że idea pozytywnego kibicowania jest im obca.

Oczyma wyobraźni rodzic widzi swoją pociechę na szczycie. Bardzo piękna wizja. Jednak, gdy towarzyszy temu złość, że do osiągnięcia mistrzostwa wszyscy rzucają dziecku kłody pod nogi, to już przestaje być piękne. Rodzic widzący wokół wrogów, począwszy od kolegów, przez rywali, na trenerach i sędziach kończąc. A do tego przekonanych, że to przez tę bandę niekompetentnych … (tu pojawiają się niecenzuralne słowa), ich dziecko nie będzie miało szansy się wybić, a to przecież następca Lewandowskiego, Messi`ego, czy Ronaldo.

Pamiętaj, że sport ma być dla Twojego dziecka dobrą zabawą.

Dzieciom w wieku szkolnym aktywność fizyczna powinna się kojarzyć z dobrą zabawą. To sposób na rozładowanie napięcia, wyżycie się, spotkanie z kolegami i nawiązywanie nowych relacji. Sport to alternatywa dla czasu spędzanego w domu, przy komputerze, z telefonem komórkowym w ręku. Ale również nauka wartości i kompetencji społecznych. Duża częstotliwość treningów, meczy i ćwiczenia ogólnorozwojowe, to w tym wieku największy priorytet.

Rodzice, wasza obecność na boisku jest ważna dla dzieci. Wasze wsparcie jest dla nich najistotniejsze. Swoją postawą wysyłacie informacje dziecku o swoim zadowoleniu bądź rozczarowaniu. Młodym sportowcom łatwiej będzie skupić się na grze, gdy na trybunach będą widzieć szczęśliwych rodziców, umiejących się bawić i żartować, wspólnie z innymi opiekunami wykrzykujących hasła zagrzewające do walki.

Wsparcie, to nie tylko jeżdżenie na mecze. To także rozmowa po nich. O emocjach, o wrażeniach i spostrzeżeniach. Bycie blisko i akceptacja tego, co dzieje się z dzieckiem po ważnych meczach, pomoże Wam poprawić wzajemne relacje. Dzięki lepszemu porozumieniu będziecie mogli bardziej efektywnie wspierać dziecko na co dzień.

Gdy dziecko zaczyna przygodę ze sportem, to nie czas na rozliczanie z popełnionych błędów, nie czas na krytykę. Wsparcie to również zapewnienie dziecku odpowiednich i sprzyjających warunków do treningu. Często w ferworze naszych starań zapominamy o tym, co wydaje się najostrzejsze. Zapominamy o szczerej rozmowie z naszym dzieckiem. A często to właśnie rozmowa, będzie dla Twojego dziecka najlepszym wsparciem.

Zasady wspierającego rodzica-kibica:

Uczy dziecko, że SPORT, TO ZABAWA.

NIE JEST ROZCZAROWANY, gdy drużyna przegrywa mecz.

NIE WYWIERA PRESJI, że czegoś oczekuje od dziecka.

OKAZUJE SZACUNEK TRENEROWI, by wesprzeć swoje dziecko.

ROZMAWIA Z DZIECKIEM o uczuciach.

DOPINGUJE WYŁĄCZNIE POZYTYWNIE.


Jako rodzic na pewno zastanawiasz się jak zapewnić dziecku wsparcie, które pozwoli mu się rozwinąć. Chcesz również, aby Twoje dziecko było szczęśliwe. Jednak wiele razy widziałaś już łzy, które pokazywały Ci, jak trudno jest Twojemu dziecku radzić sobie z niektórymi emocjami.

Czy wiesz jak pomóc dziecku w walce ze stresem przed zawodami? Jak pomóc mu poradzić sobie z presją? Jak rozmawiać z dzieckiem po zawodach, które nie przebiegły po jego myśli? Tego wszystkiego możesz się nauczyć z naszego kursu online 6 Zasad Wspierającego Rodzica.

W tym kursie nauczysz się wszystkiego, co jest Ci potrzebne, aby wspierać swoje dziecko w sporcie. A dodatkowo, każda z tych zasad może wspierać Twoje dziecko w życiu poza sportowym. Jeżeli chcesz dowiedzieć się czegoś więcej kliknij TU.