rodzice i dziecko

Pewnie czytałeś już, jak ważne jest to, by Twoje dziecko nauczyło się radzić sobie z przedstartowym stresem oraz zastanawiałeś się, jak możesz pomóc mu w walce z nadmierną presją. W rzeczywistości jednak  co sam pewnie wielokrotnie odczułeś  nie tylko najmłodsi zmagają się podczas zawodów z dużymi emocjami. Stres dotyka  nierzadko także rodzica, któremu przecież tak bardzo zależy na sukcesie i szczęściu pociechy.

Z jednej strony zastanawiasz się jak wypadnie najmłodszy, z drugiej niepokoisz się, czy podołasz wszystkim obowiązkom i nie zapomnisz o niczym istotnym. Ale czy zastanawiałeś się kiedyś, jak Twoje napięcie wpływa na  dziecko?

DZIECKO TO NAJLEPSZY OBSERWATOR.

Przy różnych okazjach wspominaliśmy już o tym, że młody zawodnik jest bacznym obserwatorem. Uważnie przygląda się reakcjom rodziców na różne sytuacje i często je naśladuje. Czasem możemy wręcz dostrzec w nim „odbicie” samego siebie niczym w lustrze.

Dlatego właśnie tak ważne jest, byśmy przyjrzeli się temu, jak sami zachowujemy się w stresujących momentach i jak sobie z nimi radzimy. Czy chcielibyśmy, by tak właśnie postępowało nasze dziecko? Czego chcielibyśmy je nauczyć?

Pytania te nie dotyczą jedynie treningów i startów, ale także zwykłych, codziennych trudności. Jeśli pokażemy dziecku, że drobne niepowodzenie jest dla nas końcem świata, jak ma ono poradzić sobie z własnymi emocjami i stawić czoło pojawiającym się na każdym kroku wyzwaniom?

BĄDŹ ŚWIADOMYM RODZICEM.

Zwróć uwagę na to, co komunikuje młodemu człowiekowi Twoje ciało i zachowanie. Czym się niepokoisz i co czujesz?  Czy to, co myślisz i w co wierzysz jest to spójne z tym jakie słowa kierujesz do swojego dziecka?

Choćby ze wspomnianych wcześniej powodów, niewiele przecież da doradzanie mu, by zachowało spokój i rozluźniło się, w sytuacji gdy sam jesteś spięty i nerwowy. Dlatego tak istotne jest to, byś również Ty, jako sportowy rodzic, pracował nad sobą i rozwijał umiejętność radzenia sobie ze stresem.

ZADBAJ O DOBRĄ KOMUNIKACJĘ.

To co mówisz do swojego dziecka w ważnych chwilach, ma naprawdę ma duże znaczenie. Czy zastanawiałeś się jakie komunikaty wysyłasz do niego, gdy jesteś pod wpływem emocji i co się za nimi kryje?

Twoje słowa mają wielką moc –  mogą dodać dziecku otuchy, wzmocnić jego wiarę we własne możliwości i zagrzać do walki. Niestety mogą także „podkręcić” jego stres i negatywne emocje.

To oczywiste, że rodzicowi zależy, by jego latorośl wypadła jak najlepiej, jednak czasem musimy zastanowić się nad tym co jest dla nas ważniejsze miejsce na podium, czy  radość i satysfakcja młodego sportowca?

Zamiast więc po raz kolejny uświadamiać dziecku jak istotny jest wynik następnej rozgrywki, warto przypomnieć mu, że będziemy przy nim  bez względu na wszystko i wierzymy w jego możliwości. Pozwolić, by po prostu dobrze bawiło się rozwijając swoją pasję.

Tę samą przynajmniej pozornie informację przekazać można jednak na wiele sposobów. A gdyby tak niewiele znaczące „Przecież jesteś świetny!” zastąpić słowami: „Wiem, że  włożyłeś w to mnóstwo pracy i jesteś dobrze przygotowany” albo „Widzę, że bardzo ci na tym zależy i dajesz z siebie wszystko”?

Czy sam nie poczułbyś się silniejszy słysząc od bliskiej osoby coś takiego?

NIE BÓJ SIĘ MÓWIĆ O UCZUCIACH.

Pewnie wiele razy usłyszałeś od kogoś, żebyś się nie stresował lub nie martwił. Sam wiesz najlepiej, czy podobne rady odniosły jakikolwiek pozytywny skutek. A jednak każdemu z nas zdarza się powtarzać podobne hasła w różnych sytuacjach.

Czym warto je zastąpić? Staraj się nazywać emocje swoje i dziecka oraz zadawaj mu pytania o to, co czuje i dlaczego. Możesz powiedzieć na przykład: „Widzę, że się denerwujesz i ta sytuacja jest dla ciebie trudna, pamiętaj, że jestem przy tobie” albo „Chyba coś cię martwi. Jak mogę ci pomóc?”.

Pamiętaj przy tym, że nie ma uczuć „dobrych” i „złych”. Zarówno Twoja pociecha jak i Ty masz prawo odczuwać i wyrażać nie tylko radość lub dumę, ale także na przykład smutek czy zdenerwowanie.

Stres jest przecież zupełnie naturalną reakcją na pojawiające się przed nami wyzwania. Nie ma potrzeby zaprzeczać jego istnieniu.  Ważne byś umiał dostrzegać  emocje swoje i dziecka oraz zrozumieć z czego one wynikają i czemu służą. Wtedy dopiero masz bowiem szansę skutecznie sobie z nimi poradzić.

Pozdrawiam,

Dominika Cirocka.


Wszystkich sportowych rodziców zapraszamy na naszego Facebooka: dzieckoisport.pl – blog dla rodziców. Zajdziecie tam sporo inspiracji, które pomogą Wam wspierać w rozwoju swoje pociechy.