e sport

Żyjemy w świecie pernamentnych zmian. Kiedyś jako dzieci mogliśmy godzinami bujać się na trzepaku, czy bawić w chowanego. Dziś nasze dzieci ciekawią smartfony i tablety. Czy pamiętasz jak telefony były tylko stacjonarne i jeśli nie było Cię akurat w domu, to mogło Ci przepaść spotkanie ze znajomymi? Nasze dzieci poruszają się po nowych technologiach z prędkością światła, a my nie koniecznie wiemy co należy z tym zrobić.

Najważniejsza jest równowaga.

Czy jako rodzic zadajesz sobie pytanie dlaczego moje dziecko mogłoby godzinami siedzieć ze smartfonem? Czy szukasz fachowych danych o tym, ile czasu powinien z nim spędzać? A może zastanawiasz się jak odciągnąć dziecko od tableta i zachęcić do sportu?

W sumie, nie taki diabeł straszny jeśli we wszystkim zachowamy równowagę i umiar.

Obserwuję swojego syna, który z łatwością buduje relacje z rówieśnikami. Potrafi załatwić powierzone mu zadania oraz odnaleźć się w nowych sytuacjach. Zawsze szuka własnych rozwiązań, choć czasami pyta o rozwiązania, które zna, szukając po prostu uwagi rodzica.

Potrafi zaangażować się całymi dniami w wycieczkę, czy spływ kajakowy, nie wyjmując telefonu nawet na chwilę. A z drugiej strony, kiedy wracamy do domu po lekcjach, treningu czy z wakacji, od razu pyta o pozwolenie na spędzenie czasu nad zespołową grą strategiczną w komputerze.

Świat się zmienił, a potrzeby pozostały takie same.

Potrafi skupić się na grze przez dłuższy czas, a jego zaangażowanie jest równe zaangażowaniu sportowemu. W ciągu 5 minut skrzykuje wirtualną drużynę, ustalają strategię i rozpoczynają zespołową grę.

Patrzymy na to z mężem i zastanawiamy się czy to dobrze, że pozwalamy mu na takie spędzanie czasu. Czy my sami w jego wieku nie biegaliśmy czasem na boisko? Nie wybieraliśmy się do drużyn i graliśmy w gry lub podchody?

Przecież tam też był zespół, rywalizacja z innymi, obmyślanie strategii. Liczyła się spostrzegawczość, spryt  i adrenalina. Czym różnią się więc nasze czasy od czasów naszych dzieci?

Czy nasze dzieci nie mają czasami tych samych potrzeb by być w zespole z innymi i wspólnie coś osiągać? Może zmieniły się tylko środki i techniki zabawy, a potrzeby wciąż są te same. Tylko nasze dzieci realizują je w inny sposób.

Zadbaj o właściwe proporcje i bądź zaangażowany w świat dziecka.

Oczywiście jako rodzice powinniśmy rozróżnić kompulsywne granie (grać żeby grać) od grania/oglądania, które rozwija nasze dzieci. Również na polu wirtualnego świata możemy budować z dziećmi relację. Zamiast mówić, że nie rozumiem tego świata gier, zapytałam mojego syna o co tam dokładnie chodzi.

Jakie było moje zdziwienie jak opisał mi dokładnie całą historię gry, jej zasady i cele. Miałam wówczas okazję dopytać go o jego strategię, umiejętności i rozwój w danej rozgrywce.

Przekonałam się, że tak jak my na boisku, tak on wyciąga wnioski z przegranych akcji i poprawia się na bieżąco. Dzięki dyskusji, którą prowadzą po każdej skończonej grze z kolegami omawiają taktykę i uczą się od siebie. Czasem wydaje się nam, że za dużo w tym emocji oraz przemocy. Jednak wiemy, że nasz syn potrafi o tym graniu rozmawiać, ulepszać swoją technikę i nawet ćwiczyć angielski (gra w którą gra nasz syn jest on-line i międzynarodowa).

Najciekawsze jest to, że zaproszony przez nas do gry planszowej (Osadnicy – narodziny impreium) potrafi skupić się na kilka godzin, ustalić strategię i czasami nas ograć. Nie ma się więc co obawiać, że gry komputerowe zastąpią inne formy rozrywki, jeżeli jako rodzice będziemy dbali o umiar.

Wzmacniaj relacje ze swoim dzieckiem.

Wszyscy chcemy budować dobre relacje z naszymi dziećmi. Dzisiejszy świat różni się od naszego – wczorajszego. Technologia wciska się każdym oknem, a nasze dzieci aby odnajdować się w świecie przyszłości muszą za nią podążać. Nie ma w tym nic złego, jeśli utrzymamy równowagę, a aktywności naszych dzieci będą różnorodne.

Tak jak wspominaliśmy w poprzednich artykułach, musimy poświęcić czas i uwagę dla swoich dzieci. Warto przeczytać artykuł: Jak pomóc dziecku w podniesieniu jego umiejętności? 5 najważniejszych kroków. Może być on cenną wskazówką dla każdego rodzica.

Jak stworzyć warunki do odpowiedniego rozwoju?

Naszym zadaniem jest tworzenie dzieciom warunków do różnorodnych aktywności. Oto kilka wskazówek, które pozwolą Ci budować z dzieckiem nić porozumienia.

1. Postaraj się poznać i zrozumieć aktywności jakie wybiera Twoje dziecko w internecie (oczywiście to pozwoli Ci podjąć decyzję czy dana aktywność jest dla dziecka odpowiednia).

2. Przeprowadź z dzieckiem rozmowy dotyczące jego zaangażowania w daną grę czy aplikację (moja córka pokazała mi jak fantastyczne filmiki można tworzyć w aplikacji – przyda mi się to do pracy), dziecko doceni Wasze zainteresowanie a wy będziecie mogli mieć spokojną głowę dotyczącą bezpieczeństwa dziecka w sieci.

3. Zadaj mu pytania: czego się uczy? Jak to robi? Jak się poprawia? Jaką ma taktykę? Co lubi w danej aktywności?

4. Ustalcie wspólnie ramy czasowe kiedy dziecko korzysta z internetu lub gra w ulubione gry. Ustalcie plan kiedy jest granie, a kiedy sprawy szkolne lub treningowe czy rodzinne. Trzymajcie się tego.

5. Zachęcaj do innych aktywności lub wspólnie je organizujcie – pamiętaj, że dziecko jeśli jest wysłuchane, czuje nasze zainteresowanie zawsze wybierze aktywność z rodzicem lub rodziną.

Czy Świat naprawdę się tak zmienił?

Coraz częściej zdajemy sobie pytanie czy to dobrze, że nasze dzieci siedzą z głową w tabletach i smartfonach? Dlaczego czasy tak się zmieniły, że wolą to od sportu na świeżym powietrzu.

Musimy znów pamiętać, że my jesteśmy pierwszym społecznym wzorem dla naszych dzieci. To od nas uczą się jak jeść, spać czy spędzać wolny czas. Jeśli od początku będziemy uczyć je zdrowotnych zachowań, czy sposobów na spędzanie wolnego czasu (na różne sposoby), wówczas dzieci nie będą miały potrzeby trzymać swoich nosów tylko w tabletach. Będą miały zakorzenioną świadomość, że jest wiele różnych aktywności, które mogą podejmować sami, z rodzicami lub kolegami.

Jestem spokojna, bo wiem co dzieje się w życiu moich dzieci.

Mój syn właśnie skończył rozgrywkę w wirtualną grę. Ubrał kask wsiadł na rower i pojechał na trening piłki nożnej. Czy muszę się martwić, że za dużo gra – kiedy potrafi budować relacje społeczne „na żywo”, lubi grę na boisku oraz rozmowy ze swoimi kolegami podczas treningów. A czasem po treningu bawią się do wieczora w podchody. Ah te stare czasy…

Może nie takie stare – nasze dzieci też potrafią się bawić. Jeśli damy im wsparcie i zrozumienie dla zmieniających się czasów, a jednocześnie będziemy dla nich wzorem, one będą wiedziały co to jest równowaga w wybieraniu pomiędzy światem wirtualnym a realnym.

A swoją drogą – mój syn czasami wspomina, że chciałby być wielkim mistrzem e-sportów i zarabiać na tym wielkie pieniądze. Czy to źle, że ma pasję… Dajcie znać co o tym myślicie ?

Pozdrawiam,

Aleksandra Pogorzelska.


Zapraszam Cię również na naszego Facebooka: dzieckoisport.pl – blog dla rodziców