postanowienia noworoczne

Nadejście nowego roku to zwykle dość wyjątkowy moment w życiu wielu z nas. Choć w namacalny sposób nie różni  się on niczym szczególnych od pozostałych 365 dni roku,  to jednak jego symbolika motywuje spore grono ludzi do podjęcia postanowień dotyczących na przykład zmiany stylu życia, czy przewartościowania pewnych spraw. Dotyczy to nie tylko dorosłych, ale także dzieci. Czy jednak te ambitne plany czynione pierwszego stycznia mają w ogóle jakikolwiek sens? A jeśli tak, to co zrobić, aby postanowienia wraz z nadejściem lutego nie stały się jedynie wspomnieniem?

Jedna niezwykła noc i nastający zaraz po niej kalendarzowy Nowy Rok. Nie budzimy się tuż po jego nastaniu mądrzejsi czy silniejsi, a już nazajutrz ruszamy razem z dziećmi do wypełniania standardowych obowiązków – do pracy lub szkoły oraz na trening. A jednak wciąż przemawia do nas ten symboliczny „nowy początek”. Pojawia się okazja do zmian i nowa motywacja do pracy nad sobą. Jednak co zrobić, aby te postanowienia faktycznie miały sens? A co jeszcze ważniejsze, jak sprawić by udało się ich dotrzymać nieco dużej niż zwykle? I jak pomóc w ich pielęgnowaniu naszemu dziecku?

JEDYNA TAKA NOC?

Trochę przewrotnie powiem, że choć wielu z nas ceni sobie symbolikę i potrzebuje do podjęcia zmian dodatkowego „kopniaka”, warto na początek uświadomić zarówno sobie, jak i naszemu  dziecku, że jeśli coś jest dla nas naprawdę ważne, to tak naprawdę każdy dzień jest równie dobry, aby się tym zająć. Nie ma potrzeby czekania przez kolejny rok, miesiąc czy dzień. Najmniejszy krok w wykonany w kierunku celu już dziś i powtarzany każdego dnia, jest cenniejszy niż najbardziej ambitne plany w nieskończoność odkładane na później.

TO, CO NAPRAWDĘ WAŻNE

To jasne, że chcesz dla swojego dziecka jak najlepiej. Pragniesz by odniosło sukces i było szczęśliwe. Musisz jednak pamiętać o tym, że to, co Tobie wydaje się dla niego najlepsze, niestety nie zawsze będzie takie w rzeczywistości.

Często zdarza się, że dzieci podejmują pewne wyzwania tylko dlatego, by sprostać oczekiwaniom osób, na których im zależy – rodziców czy trenerów. Weź jednak pod uwagę, że aby Twój milusiński dążył do celu z prawdziwym zaangażowaniem musi to być dla niego coś naprawdę ważnego, coś czego osiągnięcie da mu prawdziwą satysfakcję. Własny, indywidualny  cel, nienarzucony z zewnątrz.

I choć może wydawać Ci się, że znasz swoje dziecko jak własną kieszeń, nie zapominaj o tym, że warto  pytać je o zdanie i dyskutować, o tym czego naprawdę chce. Taka szczera rozmowa to doskonały sposób na budowanie relacji oraz pokazanie mu, że to co myśli i czuje jest dla Ciebie bardzo istotne. Po za tym wnioski płynące ze szczerej rozmowy mogą Cię czasem naprawdę zaskoczyć.

PLAN SZYTY NA MIARĘ

Cel powinien być przede wszystkim realistyczny. Brzmi jak oczywistość, a jednak dość często nawet nam dorosłym zdarza nam się ulegać tej noworocznej magii i snuć dalekosiężne zamierzenia zupełnie oderwane od rzeczywistości.

Jednak obranie celu zbyt trudnego do osiągnięcia, niedopasowanego do rzeczywistych możliwości nie przynosi zwykle niczego dobrego, szybko prowadząc jedynie do zniechęcenia i frustracji. Z kolei ten zbyt mało wymagający nie dostarczy prawdopodobnie odpowiedniej dawki motywacji, potrzebnej, aby skłonić młodego zawodnika do zaangażowania się na sto procent.

CEL POZYTYWNY

Cel powinien dotyczyć tego, co chcemy zyskać, a nie  czego mamy zamiar uniknąć. Młodym sportowcom zdarza się czasem myśleć, że przede wszystkim nie chcą być najgorsi, ostatni na mecie. Zastanów się jednak, jakie emocje może wzbudzać w dziecku cel sformułowany w taki sposób.

Czy dodaje on sił do walki z własnymi słabościami, czy wręcz przeciwnie? Pomyśl, co czułbyś, gdybyś przykładał się do pracy tylko po to, żeby jej nie stracić, a jakie byłoby Twoje nastawienie gdybyś zamiast tego starał się o awans?

KONKRETY SĄ ISTOTNE

Ważne, by każdy cel dało się jednoznacznie nazwać i szczegółowo określić,  co jest potrzebne do jego osiągnięcia. Świetnym pomysłem może być zapisanie go na kartce papieru, wraz  z listą kolejnych kroków do wykonania. To sprawi, że stanie się on czymś bardziej namacalnym i zobowiązującym, a poza tym pozwoli na uczciwszą ocenę czynionych postępów.

KROK PO KROKU

Bez względu na to, czy postanowienie dotyczy uprawianego sportu, nauki, czy jakiejkolwiek innej istotnej dziedziny życia, ważne jest to, by pamiętać, że  z reguły skuteczniejsze są nawet pozornie niewielkie starania czynione każdego dnia, niż spektakularne zrywy dokonywane od święta, na przykład z okazji nadejścia Nowego Roku.

Oczywiście, niektórym ludziom wprowadzenie radykalnych zmian z dnia na dzień może się udać, jednak w wielu przypadkach takie ambitne postanowienia kończą się fiaskiem tuż po tym, gdy opadnie pierwszy wielki entuzjazm.

Jednak jak pomóc najmłodszemu, aby nie poddawał się przy pierwszej porażce? Nieco więcej pisaliśmy o tym w naszym poprzednim artykule: Czy każda porażka jest szansą dla Twojego dziecka? Nie popełniaj tego błędu.

Dziś więc zachęcę tylko, by wspierać go bez względu na sytuację, a przede wszystkim przypominać –  zarówno sobie,  jaki i dziecku – że to iż raz nie dotrzymaliśmy postanowienia, nie jest końcem świata i nie oznacza, że wszystkie dotychczasowe starania pozbawione były sensu.

Chwile słabości zdarzają się przecież każdemu i mamy do nich prawo. Nie jesteśmy w stanie całkowicie ich wyeliminować, możemy za to ze wszystkich sił starać się powrócić na obraną wcześniej  ścieżkę mimo pojawiających się przeszkód.

Pozdrawiam,

Dominika Cirocka


Każdego sportowego rodzica zapraszamy na naszego Facebooka: dzieckoisport.pl – blog dla rodziców